Kolorowanki dla dorosłych – modne i relaksujące

Moda na kolorowanie nie jest już nowością. Jednak wciąż znajdują się coraz to nowe osoby, które odkrywają, że w taki sposób można wspaniale spędzać wolny czas. Kolorowanki przeznaczone dla dorosłych są trudniejsze niż te dla dzieci. Mają inne motywy, wzory są drobniejsze, pokolorowanie ich jest to więc wyzwanie.

Wśród wzorów są i łatwiejsze. W zależności od nastroju, można czasem zmierzyć się z czymś trudniejszym, a czasem pobawić kolorami, wybierając coś prostszego. W sprzedaży jest wiele książek z różnorodnymi wzorami, wśród których każdy znajdzie idealną dla siebie. Można także kolorowanki dla dorosłych potraktować jako doskonały pomysł na prezent. Jeśli ktoś chciałby zacząć malować już teraz, zanim jeszcze kupi książkę, może znaleźć w internecie rysunki do ściągnięcia. Wystarczy, że ma się w domu kredki, a można zobaczyć, czy się spodoba.

Kto interesuje się kolorowankami dla dorosłych

Moda na kolorowanie jest tak rozpowszechniona, że każdy zna wiele osób, które zainteresowały się tym. Są to głównie te osoby, które rozwijają się, szukają dla siebie interesujących sposobów spędzania czasu i chcą żyć ciekawie. Po kolorowankę sięgają chętnie także osoby ceniące różne nowinki. Jeśli dowiedzą się o takiej możliwości, to chętnie sprawdzą, czy też dadzą się w to wciągnąć. Kolejną grupą są osoby, które mają naturalny pociąg do twórczości. Kolorowanie to jeden z jej przejawów. Kolejna grupa, wśród której książki z rysunkami do kolorowania są bardzo popularne, to osoby zestresowane i znerwicowane. Bardzo często określane są one jako kolorowanki relaksacyjne czy nawet antydepresyjne.

Najbardziej zainteresowani kolorowankami są ci, którzy cenią sobie choć jedną z korzyści, jakie daje zajmowanie się nimi. A kolorowanki dla dorosłych to:

  • miłe spędzanie wolnego czasu,
  • rozwijanie kreatywności,
  • rozwijanie zmysłu estetycznego.
  • możliwość wyrażenia się w twórczy sposób,
  • relaks.

Relaksacyjne działanie kolorowanek dla dorosłych

Kolorowanie działa odprężająco, przynajmniej na te osoby, które znajdują w tym przyjemność. Jeśli ktoś stresuje się, jeśli wyjdzie czasami w malowaniu poza linię, to raczej powinien poszukać sobie innego sposobu na relaks. Większość osób jednak znajduje dużą przyjemność w kolorowaniu. Nie chodzi o idealny efekt, ale o to, by odprężyć się i bawić tym zadaniem. Zamalowywanie powierzchni, dobieranie kolorów, to potrafi wciągnąć. Jeśli coś wciąga, że zapomina się o czymkolwiek innym, jeśli ma się z tego przyjemność, to takie działania dają poczucie szczęścia. Znaczenie ma też praca z kolorami. Dobrze o tym wiedzą specjaliści od chromoterapii, czyli terapii kolorem. Kolorowanie to dla wielu ludzi znakomity sposób na to, by się zrelaksować.

Beata Klisza

Książki – krótka historia

Książki odegrały i nadal odgrywają ważną rolę w życiu miliardów ludzi na świecie. Umiejętność czytania jest już powszechna – analfabetyzm powoli zanika nawet w najdalszych zakątkach świata. Dlatego mimo powstawania nowych mediów, czasów internetu i telewizji zawsze znajdzie się miejsce dla książki – która jest nazywana przez wielu najlepszym przyjacielem człowieka.

Od czego się zaczęło? 

Jeśli się ich początkom bliżej przyjrzeć to patrząc okiem europejczyka historia książki zaczyna się dla nas od Jana Gutenberga – XV wiecznego wynalazcy, a którego przyczyną powstał druk i zarazem pierwsza książką. Wynalazek zrewolucjonizował rynek książki – dzięki niemu stała się ona powszechna. Wcześniej była dobrem towarem luksusowym. Na jej kupno stać było niewielu – zwykle najbogatszych mieszczan i szlachciców. Pierwsze książki powstawały w klasztorach za sprawą mnichów – wspomina się o benedyktynach, którzy cierpliwie przepisywali tomy ręcznie. Czasami podczas całego życia dany mnich przepisywał kilka tomów. Dlatego były one tak drogie. Stąd bierze się także powiedzenie „benedyktyńska cierpliwość” – bo było to zajęcie wymagające tej cnoty.

wynalazek druku

Jak już wcześniej wspominałem dzięki wynalazkowi Gutenberga książka stała się powszechna, dostępna i przede wszystkim tania. Na rynku mogło się ich pojawiać zdecydowanie więcej. W miarę rozwoju techniki druku rozwijała się także sama książka. Poza tym miało to istotny wpływ na poziom świadomości ludzkiej, a także rozwój samego czytelnictwa i nauki czytania. Więcej książek, woluminów drukowanych – to większa liczba czytelników i ludzi, którzy w ogóle potrafili czytać. Dzięki drukowi oświata trafiła pod zwykłe strzechy osad ludzkich. Nie była już domeną tylko i wyłącznie dworów i klasztorów. 

religijne zawirowania

Sam druk jak i upowszechnienie książki miał jeszcze jedną istotną rolę, która odegrał w dziejach ludzkości. powodując dostęp większych mas ludzkich do słowa czytanego wpłynął na rozwój intelektualny społeczeństw. Doszło do tego, że w XVI wieku zaczęły się bunty i reformy religijne. Właśnie za sprawą drukowanych biblii Luter mógł dokonać swojego przewrotu. Jeszcze dwieście lat wcześniej coś takiego było by nie do pomyślenia. 

Dziś książki straciły na popularności. Czytelnictwo niestety upada z roku na rok. Mówimy oczywiście o Europie. Wszystko za sprawą mediów elektronicznych – internetu, telewizji, gier komputerowych i zwyczajnego ludzkiego lenistwa. Często są one kojarzone ze szkołą, potem kiedy zostawiamy szkolne mury już za sobą i zaczynamy pierwszą pracę, o czytaniu pamięta znikomy odsetek populacji. Przynajmniej tym regularnym. 

Beata Klisza

Czy książka skazana jest na klęskę?

Książka… potęga tekstu zamkniętego w kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu czy kilkuset stronicach… Kiedyś jej posiadanie świadczyło o wybitnej inteligencji czytelnika. Tzw. ludzie pisma byli zapraszani na dwory, pytani o zdanie, byli kimś. Z biegiem czasu potęga książki malała. Książki znajdowały się w wielu domach, gościły na półkach, częstokroć ukryte w kredensach za szklaną szybką. Wciąż jednak to w nich znajdowała się tak niezbędna do edukacji wiedza. Kilkutomowe zbiory encyklopedyczne kryły w sobie wiadomości niedostępne nigdzie indziej.

Obecna potęga internetu

Obecnie źródłem wiedzy stał się internet. Encyklopedie zaczynają być zastępowane wikipedią oraz informacjami dodawanymi praktycznie przez każdego do internetu. Czasami są to informacje błędne, ponieważ każdy może pisać, każdy może wyrażać swoje zdanie i opinie. Ba, każdy może dodawać informacje częstokroć nie idące w parze z żadną wiedzą merytoryczną. Taka jest cena postępu. Encyklopedie powoli znikają z domowych półek lub zbiera się na nich gruba warstwa kurzu… Teraz zaglądają do nich naukowcy, nauczyciele lub osoby pragnące zgłębiać prawdziwą, rzetelną wiedzę.

Audiobooki i filmy zamiast książek

Książka czytana, bez znaczenia jaka – przygodowa, sensacyjna, podróżnicza… zostaje wyparta przez audiobooki. Po co czytać skoro ktoś może to zrobić za nas? Wystarczy nałożyć słuchawki i posłuchać. A najlepiej obejrzeć film! Jaka szkoda! Przecież to książka pobudza wyobraźnię! Przecież to książka uczy pisać, uczy poprawnej polszczyzny, uczy przelewać myśli na papier!

Czy książki odchodzą do lamusa?

Czy naprawdę książka skazana jest na klęskę? Może jednak nie do końca. Wszystko się z czasem potrafi znudzić, nawet internet. Ostatnio zauważa się trend powrotu do tych stronic zamkniętych w kolorowej okładce. Ludzie coraz bardziej doceniają wieczory spędzone z ciekawą lekturą, kiedy to opatuleni kocem, z kubkiem herbaty w ręku przeżywać mogą kolejne przygody swoich bohaterów, kiedy to wyobraźnia zaczyna pracować i przenosi nas w zupełnie inny wymiar.

Słowo czytane jest piękne

Może to świat pragnie zwolnić. Może to po prostu kolejny dzień spędzony w biegu daje w kość i pragniemy chwili wyciszenia. Chwili, której nie da nam hałaśliwy film ani czytający bez emocji audiobooka lektor. Tę chwilę wyciszenia da nam natomiast książka. I nieważne, czy uwielbiamy kolejne podróże Guliwera, czy przenosimy się w świat fantastyki, czy wraz ze zdeterminowanym detektywem próbujemy schwytać niedoścignionego zbira. To nasza chwila, nasz bohater i nasze domowe zacisze. To nasza książka, która znowu nam towarzyszy i będzie towarzyszyć przez kolejne lata. Bo słowo czytane jest piękne.

Beata Klisza